Cofanie z niespodzianką

Wczoraj jadąc do znajomego zajmującego się rękodziełem (pirografią) zabłądziłem i droga kończyła się bramką wjazdową na posesję. Nie chcąc zawracać na czyjeś posesji, zacząłem cofać i się zagapiłem, trochę zjechałem z drogi i podwozie autka częściowo się zaczepiło o pobocze. Porwały się 3 liny. Dopiero za 4 razem po ok. 2-3 godzinach udało się mnie wyciągnąć.

Opublikowano dnia 9 sierpnia 2020 o godzinie 19:15